Sól dla przemysłu farmaceutycznego

Ludzie od zarania wieków wykorzystywali i wykorzystują sól w przemyśle farmaceutycznym. Sól kamienna  stanowi składnik wielu farmaceutyków. Jest stosowany przy produkcji odczynników laboratoryjnych. Łatwo rozpuszcza się w wodzie, co jest pozytywną właściwością przy sporządzaniu leków. Często niepotrzebnie kojarzymy ją jedynie z negatywnymi skutkami spożywania nadmiernie solonych potraw. Jednak słowo „nadmiar” jest tutaj kluczowe, ponieważ nie możemy całkowicie pozbawić naszych narządów i komórek chlorku sodu. Bez tej substancji nie utrzymalibyśmy bowiem równowagi zasadowo-kwasowej organizmu.

Sól dla przemysłu farmaceutycznego – zastosowanie.

Już w VIII w. znane były tzw. sole trzeźwiące, a więc stosowane do cucenia osoby, która zemdlała lub zasłabła. Kombinację całej mikstury stanowił amoniak, karbaminian, wodorowęglan sodu oraz lawenda i na przykład azotyn amylu.

Azotan srebra jest przykładem soli, jednak o właściwościach bakteriobójczych. Często znajdziemy go w składzie maści przyspieszającej gojenie się ran. Kto choć raz miał infekcję dróg oddechowych, powinien dobrze znać chlorek amonu, zalecany przez lekarzy, jako lek wykrztuśny. Podobne działanie ma także sól emska. Składa się z siarczanów, magnezu oraz chlorków sodu i zamykana jest w postaci tabletek. Przynosi też znakomite rezultaty w przypadku astmy oskrzelowej.

Znana sól fizjologiczna jest niczym innym jak 0,9% roztworem chlorku sodu w wodzie, poddawanym sterylizacji. Pełni funkcję nawadniającą ponieważ składem przypomina płyny ustrojowe. Sól fizjologiczna jest rozpuszczalnikiem dla wielu leków. Warto także poznać węglan magnezu, a więc lek zobojętniający kwas żołądkowy. Stosowany jest na zgagę, wrzody oraz zapalenia błony śluzowej żołądka.

Wiemy już, że sól wzbogaciła recepturę wielu leków, co oznacza, że jej skład chemiczny musi posiadać zbawienny wpływ na funkcjonowanie ludzkiego organizmu. Największe zapotrzebowanie na sód i chlor mają nasze tkanki i płyny ustrojowe. Do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje jej również żołądek. Sól dba o prawidłowy poziom ciśnienia osmotycznego i krwi. Oprócz przepływu aminokwasów, witamin i cukrów w tkankach, sól przyczynia się do bioelektryczności międzykomórkowej, czyli przesyłania impulsów w organizmie. Skóra może się przez to regenerować i tworzyć niezbędne do tego procesu elastynę i kolagen.

Sól nie jedno ma imię.

Sól dla przemysłu farmaceutycznego nie jest jednym konkretnym składnikiem, lecz ma wiele odmian. Zacznijmy chociażby od rodzaju dobrze nam znanego, a więc soli himalajskiej. Zasłużyła sobie ona bowiem na miano najczystszej i najzdrowszej, gdyż zawiera ponad 80 naturalnych minerałów. Nie bez przyczyny, zaleca się też wyjazdy nad Bałtyk osobom, które cierpią np. na astmę. Sól morska jest bowiem źródłem jodu. Odmiana hawajska natomiast w wersji czerwono-różowej posiada w sobie pył wulkaniczny, a ta o czarnym zabarwieniu zawiera aktywny węgiel. Sól kamienna za to, którą również często dodaje się do potraw, jest naturalnym źródłem wapnia i magnezu. Najmniej wartości znajdziemy natomiast w wersji warzonej, która stanowi prawie czysty chlorek sodu.